Wyszukiwarka

Polowanie na generała

  • Polowanie na Generała
  • Polowanie na Generała

Za wrotami cudów

  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów
  • Za wrotami cudów

Lewiatan Królowej Bony

  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony
  • Lewiatan Królowej Bony

Linki



Strona główna
JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH BŁĘDÓW PDF Drukuj Email

Dramat 17 września 1939 roku


dramat


Więcej…
 
Klucz do Sukcesu PDF Drukuj Email

Muzyka s Rzeszowa i Podkarpacia Dzięki Polskiemu Radiu Rzeszów Podbija Polskę


Klucz Banner

klucz do sukcesu 1
klucz do sukcesu 2 z 2
 
Po debacie w Rzeszowie na Temat Projektu COP 2 odbytej 15 Lutego 2025 r w Domu Kultury Tysiąclecia Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej PDF Drukuj Email

Inicjatywa nowego COP zyskała wsparcie Rafała Trzaskowskiego




nasz dom banner

Kulisy Wyboru Wincentego Witosa W Lipcu 1920 r. Na Premiera Przed Bitwą Warszawską
 
Sytuacja Nadzwyczajna Ujawniona Jedna z Prawd PDF Drukuj Email

Kulisy Wyboru Wincentego Witosa w Lipcu 1920 r. Na Premiera Przed Bitwą Warszawską


nasz dom banner

Kulisy Wyboru Wincentego Witosa W Lipcu 1920 r. Na Premiera Przed Bitwą Warszawską
 
Psi Rzeszow PDF Drukuj Email

Miesięcznik "Nasz Dom Rzeszów" tym razem zaskoczył tekstem o psach


o psach


Więcej…
 
ODDAC HOLD I CZESC OFIAROM PDF Drukuj Email
ODDAĆ HOŁD I CZEŚĆ OFIAROM

NASZ DOM WINIETA

oddac hold i czesc ofiarom


Więcej…
 
Dla sanacji tworzącej mity historyczne nie liczyła się prawda PDF Drukuj Email
PROF. WACŁAW SOBIESKI Z KATEDRY HISTORII POWSZECHNEJ UNIWERSYTETU JAGIELOŃSKIEGO BRONIĄC PRAWDY O BITWIE WARSZAWSKIEJ ZAATAKOWANY PRZEZ SANACJĘ PONIÓSŁ ŚMIERĆ

Dla sanacji tworzącej mity historyczne nie liczyła się prawda

Więcej…
 
Obchody 25 rocznicy przystąpienia Polski do NATO PDF Drukuj Email
25 Rocznica przystapienia Polski do nato

WOLNOŚĆ POTRZEBUJE SIŁY

12 marca w Muzeum Wojska Polskiego na Cytadeli Warszawskiej odbyły się Centralne Obchody 25 rocznicy przystąpienia Polski do NATO. Obecni byli przedstawiciele parlamentu i władz rządowych. Wśród nich był również dr n. med. Dariuszu Sobieraj, Społecznym Doradcy Ministra Obrony Narodowej ds. Ochrony Zdrowia i Opieki Socjalnej
W trakcie obchodów odbyły się panele dyskusyjne i spotkania z mediami. Podczas rozmów podkreślano, że Artykuł 5 podpisanego przez wszystkie kraje Traktatu Wersalskiego (NATO) jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, a także fundamentem się odstraszania przez Sojusz potencjalnych agresorów.
Więcej…
 
Biały Orzeł promuje Tajemnice Soliny PDF Drukuj Email

white eagle newspaper usa


Biały Orzeł promuje Tajemnice Soliny


Przeczytaj Czarna Kura 1 | Semptember 8 Str. 48


Przeczytaj Czarna Kura 2 | Semptember 22 Str. 52


bialyorzel24.com




 
NIE OGLĄDAĆ SIĘ ZA SIEBIE PDF Drukuj Email

Rozmowa z Henrykiem Nicponiem


nasz dom wrześniowe wydanie


Przeczytaj cały artykuł

 
Dawne województwo lwowskie a obecne podkarpackie: trudne relacje na linii Polacy i Ukraińcy oraz "Hordyńcy" PDF Drukuj Email

Wywiad Rymble

Henryk Nicpoń & Wiktor Woźniak czyli dawne województwo lwowskie a obecne podkarpackie: trudne relacje na linii Polacy i Ukraińcy oraz "Hordyńcy"

-----------------------------------------------------------------------

Oglądaj Tutaj



 
Dziennikarze wszystkich mediów i stowarzyszeń! PDF Drukuj Email

Apel Dziennikarzy

Dziennikarze wszystkich mediów i stowarzyszeń wspierajcie się /łączcie się/ abyście mogli wykonywać swój zawód bez obaw, nacisków organów ścigania, w tym policji i prokuratury

-----------------------------------------------------------------------

W TRAKCIE PROWADZONEGO KAŻDEGO ŚLEDZTWA, W TYM DZIENNIKARSKIEGO, WSZYSTKIM KTÓRYM ZALEŻY NA DOJŚCIU PRAWDY, POWINNI WSPIERAĆ PROWADZĄCYCH ŚLEDZTWO, W TYM DZIENNIKARZY, A NIE SPRAWDZAĆ DO JAKICH INFORMACJI JUŻ DOTARLI

===========================================

Dla organów prowadzących śledztwo i każdego Sądu powinno być nadrzędną sprawą, że posłannictwem dziennikarza, jest m.in. dochodzenie prawdy, rozwiązywanie niewyjaśnionych spraw i zbrodni, z którymi nie mogły sobie poradzić organa ścigania. W żadnym przypadku nie powinno się zdarzyć przekazywanie - jeszcze podczas śledztwa dziennikarskiego - zdobytych materiałów prokuratorowi, czy też innym organom przed ich publikacją. Tymczasem, w tym przypadku, dla Sądu nie miało znaczenia, że dziennikarz jest obowiązany podczas pracy dziennikarskiej sprawdzić zdobyte informacje na wszelkie sposoby, a przede wszystkim skonfrontować je z innymi źródłami informacji i materiałami, że obowiązuje go zasada kontradyktoryjności stron.

W tym przypadku byłem na etapie zbierania i weryfikowania informacji z innymi źródłami, które miały dostarczyć m.in. dokumenty związane ze sprawą. Umożliwiające popatrzenie na sprawę z całkiem innej strony i negujące dotychczasowe podejrzenia przyjmowane za wiarygodne. Aby osiągnąć cel musiałem zdobyć zaufanie wielu osób, by następnie weryfikować podawane przez nich informacje i fakty.

O tym, że wniosek Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie sparaliżował moją pracę najlepiej świadczy fakt, że przed sprawą o zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej przez Sąd Okręgowy w Krośnie, dwa bieszczadzkie źródła informacji oświadczyły, że gdy sąd zwolni moją osobę z tajemnicy dziennikarskiej, stanę się dla nich osobą niewiarygodną i zerwą ze mną wszelkie kontakty. Że nie dostarczą obiecanych dokumentów wyjaśniających wiele kwestii i rzucających inne światło na sprawę z obawy o własne życie. W efekcie zdenerwowany i roztrzęsiony spóźniłem się na posiedzenie Sądu. Ten fakt najlepiej świadczy, że w interesie prokuratury i sądu powinno być, by każdy dziennikarz podczas zbierania materiałów do wyjaśnienia sprawy nie stracił zaufania, przez zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej, tych źródeł informacji, które wspomagają jego osobę w wyjaśnieniu spraw, które organa sprawiedliwości dotychczas nie potrafiły wyjaśnić. A nie traktować dziennikarza jako donosiciela, czy kapusia!!! W tym aspekcie niezrozumiałym jest, dlaczego Sąd Apelacyjny II Wydział Karny w Rzeszowie nie wziął pod uwagę faktu, że zgodnie z zasadą kontradyktoryjności stron dziennikarz był w trakcie zbierania i wyjaśniania między innymi sprawy interesującej Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Obowiązkiem dziennikarza jest bowiem, by informacje wstępne, które uzyska w interesującym go zakresie skonfrontować ich z innymi źródłami informacji i dokumentami. Dlatego próba zmuszenia jakiegokolwiek dziennikarza do złamania tajemnicy dziennikarskiej przed zakończeniem zbierania materiałów i ich opublikowaniem jest nie tylko próbą podważenia zaufania do jego osoby, w tym przypadku mojej osoby, ale również podważenia idei i misji społecznej zawodu dziennikarskiego.

Ponadto w przypadku tej sprawy istotne jest to, że zdecydowałem się rozpocząć pracę nad wyjaśnienie sprawy, z którą organa ścigania, w tym prokuratura, nie potrafiły sobie poradzić przez ponad trzydzieści lat, a nie jej ukrycia. Jako dziennikarz, a nie kapuś! I co najważniejsze, podjąłem się tego zadania w interesie społecznym, a nie prywatnym.

W każdym przypadku zwolnienie przez sąd z tajemnicy dziennikarskiej i jej ujawnienie przed zakończeniem zbierania i weryfikacji zdobytych informacji oraz ukazaniem się publikacji, jest sygnałem dla wszystkich dziennikarzy, by nie podejmowali tematów, z którymi organa ścigania nie potrafiły (nie potrafią) sobie poradzić. W tym przypadku ponad trzydzieści lat. Prokuratura i Sąd muszą zdawać sobie sprawę, że efektywność śledztw dziennikarskich, gdyby nie szanowanie tajemnicy dziennikarskiej, byłaby niewątpliwie zdecydowanie mniejsza.

Kuriozum jest już wkraczanie w prowadzone śledztwo. To uniemożliwia pozyskanie nie tylko istotnych informacji oraz ich zweryfikowanie, ale kompromituje zawód dziennikarza, jako zawód zaufania społecznego. Dlatego dziennikarze i wszystkie stowarzyszenia dziennikarskie powinny się przeciwstawić takim praktykom i dążyć do zmiany prawa, aby na etapie śledztwa (zbierania materiałów) ingerencja w prowadzenie śledztwa i pracę dziennikarza, który chce ujawnić to, czego się nie udało organom ścigania, policji i prokuraturze przez ponad 30 lat, była niemożliwa.

 
Dlaczego powinnaś/eś głosować na Henryka Nicponia: PDF Drukuj Email

Szanowni Państwo! Mieszkańcy Podkarpacia 

stalowa wola nisko nicpon

podkarpacie nicpon

 
WYKRES ŻELAZO - WĘGIEL OSTRZEŻENIEM DLA PIS! PDF Drukuj Email

PUNKT KRYTYCZNY

henryk nicpon psl


Wieku osobom wynik wyborów wydaje się być przesądzony, zaś głosowanie 13 października będzie tylko formalność. Tymczasem jeszcze wiele może się zdarzyć. Najważniejszymi pytaniami bez odpowiedzi wydają się być: Czy PiS straci władzę? Jaka będzie różnica między Koalicją Obywatelską a Lewicą? Wiele sygnałów wskazuje też na wielką sensację! Wynik wyborów dla PiS może przypominać rozsypującą się stal po osiągnięciu punktu krytycznego z wykresu żelazo-węgiel.

Pamiętam, jak Ryszard Kapuściński podczas spotkań w ramach Klubu Dziennikarzy Studenckich w Rzeszowie zwracał uwagę, że rządzący często zapominają, aby robiąc różne akcje propagandowe nie przekroczyć niewidzialnej granicy przesytu. Podkreślał, że akcje promocyjne i propaganda przypominają wykres żelazo - węgiel. Im więcej węgla w żelazie, tym stal twardsza. W pewnym momencie twardość stali pnie się niemal pionowo do punktu krytycznego, po czym następuje załamanie i stal rozpada się w pył ze względu na kruchość.

Opowiadał jak w wielu krajach świata nachalna propaganda niespodziewanie przynosiła efekt odwrotny od zamierzonego.
Więcej…
 
WSZYSTKO DLA MIELCA, KOLBUSZOWEJ I CAŁEGO PODKARPACIA PDF Drukuj Email

korso24

WSZYSTKO DLA MIELCA, KOLBUSZOWEJ I CAŁEGO PODKARPACIA

WSZYSTKO DLA MIELCA, KOLBUSZOWEJ I CAŁEGO PODKARPACIA


Rozmowa z Henrykiem Nicponiem kandydatem do Sejmu z Listy PSL – Koalicja Polska w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim

– Jakie priorytety zawiera pana program dla Mielca, Kolbuszowej, czy też całego Podkarpacia?

– W pierwszej kolejności polityka państwa musi zapewnić równomierny rozwój gospodarczy kraju, przy jednoczesnej dekoncentracji administracji oraz powstrzymać rozwój metropolii kosztem prowincji. W związku z tym czas skończyć  traktowania całego Podkarpacia, jako piątego koła u wozu. Dla przykładu pociągi ekspresowe z Rzeszowa do Warszawy jeżdżą przez Kraków. Droga szybkiego ruchu ma wieźć przez Lublin. Nawet Kielce są traktowane lepiej niż Rzeszów. Dla mieszkańców ziemi mieleckiej i kolbuszowskiej kluczowe jest wspieranie rozwoju przemysłu lotniczego, maszynowego, zbrojeniowego, przetwórczego, spożywczego i nowoczesnych technologii. Wspieranie utrzymania miejsc pracy oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Zwolnienie młodych przedsiębiorców z opłacania podatków i ZUS.  No i oczywiście zerowa stawka VAT na tradycyjną, zdrową żywność oraz prawo do uboju gospodarskiego świń bez żadnych sankcji i gróźb karalnych.
Więcej…
 
WSZYSTKO DLA STALOWEJ WOLI I PODKARPACIA PDF Drukuj Email

sztafeta logo

- wywiad sponsorowany


WSZYSTKO DLA STALOWEJ WOLI I PODKARPACIA


Niestety, jesteśmy w Polsce postrzegani nie najlepiej, jako ludzie zniewoleni, nie potrafiący zadbać o własne interesy. Jako ludzie, którzy stają na baczność przed Warszawą i karnie za nic zrobią to, czego chcą układy warszawskie.

Rozmowa z Henrykiem Nicponiem kandydatem do Sejmu z Listy PSL – Koalicja Polska w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim

henryk nicpon do sejmu

– Jakie priorytety zawiera pana program dla Podkarpacia i Stalowej Woli?

– W pierwszej kolejności polityka państwa musi zapewnić równomierny rozwój gospodarczy kraju, przy jednoczesnej dekoncentracji administracji oraz powstrzymać rozwój metropolii kosztem prowincji. W związku z tym należy wszcząć dyskusję, czy nie należałoby powrócić do podziału kraju na 49 województw, by władza była bliżej ludu. Wszczęcie tej dyskusji może przyniosłoby jakieś korzystne rozwiązania dla tych, którzy mieszkają z dala od centrów decyzyjnych. Właśnie dla mieszkańców Stalowej Woli, Niska czy też Tarnobrzega. 

Więcej…
 
ODEZWA DO WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW PODKARPACIA PDF Drukuj Email

Mieszkańcy Podkarpacia!

podkarpacie

Niestety, jesteśmy w Polsce postrzegani nie najlepiej, jako ludzie zniewoleni, nie potrafiący zadbać o własne interesy. Jako ludzie, którzy stają na baczność przed Warszawą i karnie za nic zrobią to, czego chcą układy warszawskie.

Przez swoje zniewolenie, nie mamy między innymi należytej reprezentacji w Sejmie i Senacie. Aż nazbyt wielu posłów nie reprezentuje naszego regionu, ale towarzyszy partyjnych, którzy do kandydowania otrzymują tzw. jedynki za zasługi partyjne, a nie za godne i należyte reprezentowani naszego regionu, naszej ziemi. W Sejmie są funkcjonariuszami własnej partii, karnie realizującymi politykę swych szefów. Prawie nie myślą o potrzebach i interesach ziemi, której są reprezentantami. Czyli mieszkańców Podkarpacia.

Dlatego czas skończyć z traktowaniem Podkarpacia jako mniej ważnego województwa dla Polski. Dla przykładu pociągi ekspresowe z Rzeszowa do Warszawy jeżdżą przez Kraków. Droga szybkiego ruchu do Warszawy ma wieść przez Lublin. Nawet Kielce są lepiej traktowane niż Rzeszów. Jeśli mieszkańcy Podkarpacia nie zaczną myśleć i bezmyślnie będą głosować na tzw. spadochroniarzy, ludzi nie mających nic wspólnego z ziemią na której żyjemy, to w dalszym ciągu region będzie traktowany przez rządzących jako piąte koło u wozu!

Więcej…
 
Na ratunek mediom, by nie stały się bezwolnym narzędziem władzy PDF Drukuj Email

PRZECIWSTAWMY SIĘ ZNIEWOLENIU MEDIÓW


Dramat mediów i społeczeństwa. Dostęp do obiektywnej i wiarygodnej informacji, czy też przekazu, jest coraz trudniejszy. Dziennikarze stali się niespodziewanie narzędziami służącymi do realizacji interesów różnych grup nacisku, w szczególności wpływowych polityków. Co więcej, przyzwolili by byli traktowani jak propagandziści. Dziennikarzami wykonującymi na rozkaz polecenia swych szefów, chociaż nie ma cenzury. Dziennikarzami postępującymi wbrew zasadom etyki zawodowej i lekceważącymi prawo prasowe. Godzącymi się na upartyjnianie mediów, uprawianie propagandy politycznej w mediach oraz mowy nienawiści jako formy walki niszczenia tych, którzy mają odwagę stanąć w obronie podstawowych zasad demokratycznych i przejrzystości życia publicznego. Stali się po prostu w większości zniewoleni przez swych szefów i układy polityczne.

Nikogo zatem nie powinno dziwić, że nastąpiła  rzecz przerażająca. Informacje i przekazy idące do mieszkańców Polski większości mediów, w tym podkarpackich, bardziej przypominają serwis informacyjny radzieckiej „PRAWDY” niż mediów w demokratycznym i cieszącym się wolnością praw i swobód obywatelskich państwie. Nieliczni tylko dziennikarze mają odwagę przeciwstawić się zniewoleniu i często płacą za to utratą pracy. Są zwalniani. W dobie Polski Ludowej, w czasach kiedy wszechwładna cenzura polowała na każdy tekst mogący godzić w ustrój socjalistyczny i rządzącą Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą był większy zakres wolności słowa niż obecnie.

Więcej…
 
Henryk Nicpoń: Nie tylko plastik na celowniku PDF Drukuj Email

NA ODSIECZ EKOLOGII


exo eskapady ekologiczne

Eko Eskapady są ekologiczną podróżą po Polsce organizowaną przez Fundację Nasza Zienia. Mają skłonić lokalne samorządy, przedsiębiorców, media i działaczy ekologicznych do świadomych i skutecznych działań na rzecz ratowania naszej planety. Fundacja w ranach Eko Eskapady była już w Zgorzelcu i Warszawie. W środę, 2 października 2019 r. dotarła do Witryłowa w gminie Dydnia na Podkarpaciu. Specjalną debatę poprowadziła Beata Wolańska, dziennikarka TVP Rzeszów. Udział w niej wzięli: założycielka Fundacji Nasza Ziemia, która w 1994 roku zainicjowała w Polsce „Akcję Sprzątania Świata”, Mira Stanisławska-Meysztowicz; Marta Półtorak, prezes Grupy Marma Polskie Folie, prezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Mariusz Bednarz jako reprezentant marszałka podkarpackiego, poseł z PO Krystyna Skowrońska, Mirosław Ruszała ze Stowarzyszenia EKOSKOP oraz Henryk Nicpoń dziennikarz podejmujący trudne tematy ekologiczne.

Więcej…
 
DOŚĆ ROZWOJU WIELKICH METROPLII KOSZTEM PROWINCJI PDF Drukuj Email

Henryk Nicpon - Kandydat do Sejmu


SZANOWNI WYBORCY – MIESZKAŃCY PODKARPACIA


Partie prześcigają się w ogłaszaniu różnych programów. W tym wielkim zgiełku informacyjnym nie ma ani słowa o przywróceniu, czy też przyspieszeniu budowy bezpośredniego połączenia Podkarpacia z Warszawą. Tymczasem szybka kolej i droga szybkiego ruchu łącząca Rzeszów z Warszawą jest konieczna dla rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego województwa. Niezbędna dla  Dębicy, Mielca, Stalowe Woli, Tarnobrzega, , czy też , Leżajsk, Łańcut, Kolbuszowej, Niska, Ropczyc, Strzyżowa i innych miejscowości. Nieodzowna, dająca mieszkańcom wsi, małych miasteczek i większych miast możliwość zadbania i przypilnowania własnych interesów. Stwarzająca szansę dostępu do najlepszych szkół wyższych i podtrzymywania związków rodzinnych. Dającą szansę rozwoju rolnictwa i przemysłu.

Biorąc to wszystko pod uwagę, nie ma ważniejszej sprawy do załatwienia.

Podkarpacie od zawsze było regionem chłopo-robotników. Przemysł lotniczy w Mielcu i Rzeszowie oraz zbrojeniowy w Stalowej Woli powinien być podstawą gospodarki nie tylko na Podkarpaciu, ale w Polsce. Należy też wspierać dobrym prawem różne firmy i przedsiębiorstwa w Dębicy, Pustkowie, Tarnobrzegu, Gorzycach, Nowej Dębie, Ropczycach, Sędziszowie, Kolbuszowej, Strzyżowie, Łańcucie, Nisku, Leżajsku …. Dlatego zapowiedziane przez PSL Koalicja Polska wspieranie, na różne sposoby, prawem przedsiębiorców jest ważne dla tej ziemi. Szczególnie by mogli polscy, w tym podkarpaccy przedsiębiorcy dobrowolnie decydować o sobie, swoich firmach, ich rozwoju i wsparciu pracowników.

Dla mieszkańców wsi i miast Podkarpacia jest bowiem najważniejszą sprawą utrzymanie miejsc pracy i rozwijania własnego biznesu. Nie można bowiem dopuścić, by przez składki na ZUS mające wynosić 1500 zł i nagminne kontrole upadały małe firmy, czy też sklepiki. Muszą być ograniczone kontrole przedsiębiorców. Ważne, by stworzenie możliwości „małych wakacji” od ZUS, uwolniło energie i przedsiębiorczość mieszkańców Podkarpacia. Otworzyło drogę do innowacyjnej gospodarki. Aktywni musza mieć prawo wyboru czy płacić za siebie ZUS czy nie.!

W związku z tym, że coraz więcej mieszkańców wsi podkarpackich dojeżdża do pracy w miastach, konieczne jest zainwestowanie w miejscowości wiejskie, by pod względem przestrzennym oraz układu komunikacyjnego i usług przypominały małe miasteczka. W tym kontekście należy przeforsować prawo , by był zerowy VAT na zdrową, tradycyjną, ekologiczną żywność. Ponadto rolnicy przechodzący  na emeryturę  powinni mieć możliwość dalszej pracy w gospodarstwie, a nie obowiązek jego przekazania dzieciom, czy komuś innemu. Natomiast najważniejszą sprawą dla podkarpackich seniorów  jest emerytura bez podatku.

Ogłoszony przez PSL program „Własny kąt” w kwocie 50 tys. zł na start dla około 100 tys. młodych polskich rodzin pozwoli na zdobycie własnego mieszkania. Ważne jest przy tym, by ten program mógł otrzymać wsparcie spółdzielczości mieszkaniowej. Obecnie rządzącym nie wypalił program „Mieszkanie plus” gdyż w ostatniej chwili z przyczyn ideologicznych odrzucili możliwość jego realizacji przez  spółdzielczość mieszkaniową. Decydenci  partii obecnie rządzącej zapomnieli, że idea spółdzielczości zaproponowana przez Wincentego Witosa i Ignacego Daszyńskiego nie tylko umożliwiła pokonanie bolszewików w bitwie warszawskiej 1920 r. ale w latach Polski Ludowej zadecydowała o  rozwoju miast polskich. W szczególności dała mieszkańcom przeprowadzających się ze wsi do miast, po otrzymaniu pracy - własny kąt.

50 tys. zł na start powinno dawać możliwość realizacji młodym polskim rodzinom zdobycie własnego kąta. nie tylko przy poprzez współpracę ze spółdzielczością mieszkaniową, ale również poprzez budownictwo indywidualne.

Zdaje sobie sprawę, że w tym liście nie poruszyłem wszystkich spraw. W kolejnym na pewno znajdą się inne, ważne problemy dla Podkarpacia, które można rozwiązać tylko poprzez przypilnowanie władzy ustawodawczej i wykonawczej znajdującej się w Warszawie.

Dlatego proszę o poparcie mojej kandydatury w wyborach do Sejmu!


Henryk Nicpoń

Dziennikarz, pisarz i prawnik

 
Czas pomyśleć o beatyfikacji księdza Józefa Panasia, jednego z ojców polskiej niepodległości, skazanego przez sanację na zapomnienie i zamordowanego przez NKWD we Lwowie, tylko dlatego że nie wyrzekł się wiary, a za Polskę gotów był oddać życie PDF Drukuj Email

Patriota i męczennik skazany na zapomnienie


Przemówienie ks. Józefa Panasia podczas uroczystości poświęcenia sztandaru SL w Jeziernej pow. Zborów, listopad 1936 r.

Wśród duchownych, który już dawno powinien zostać ogłoszony świętym, jest ksiądz, pułkownik, publicysta JÓZEF PANAŚ. Po zajęciu Lwowa przez wojska radzieckie zginął wiosną 1940 r. z rąk NKWD tylko dlatego, że nie wyrzekł się wiary, a za ojczyznę, za Polskę gotów był oddać życie. W Polsce Ludowej między innymi z tego względu jego postać była skazana, jak wcześniej przez sanację, za zapomnienie. Kim był ksiądz Panaś? Urodził się 23 XI 1887 w Odrzykoniu, powiat Krosno. W rodzinie chłopskiej.

W latach 1899 – 1902,  od pierwszej do trzeciej klasy uczył się w C.K. Gimnazjum w Sanoku. W 1907 r. w Przemysłu zdał egzamin dojrzałości z odznaczeniem w miejscowym  C.K. Gimnazjum. Następnie w Przemysłu kontynuował naukę w Wyższym Seminarium Duchownym. Święcenia kapłańskie przyjął 19 czerwca 1911 z rąk biskupa przemyskiego Józefa Stanisława Pelczara.. Posługę kapłańską, jako wikariusz objął w Dublanach i został prefektem szkoły wydziałowej w Dobromilu.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 4
NAJWYŻSZY CZAS NR 33-34 5-18 sierpnia 2019

Generał Rozwadowski w sierpniu 1920 roku

Z HENRYKIEM NICPONIEM, AUTOREM KSIĄZKI „POLOWANIE NA GENERAŁA. Piłsudski kontra Rozwadowski”, ROZMAWIA RAFAŁ PAZIO


-To, że generał Tadeusz Rozwadowski uchronił Polskę i zapewne też Europę przed eksportem rewolucji bolszewickiej nadal nie przedostaje się dziś do szerokiego grona Polaków. Dlaczego?

- Przez cały okres Polski Ludowej zwycięstwo odradzającego się państwa polskiego nad bolszewikami było wymazywane ze świadomości narodowej. Józefa Piłsudskiego i Polską Partię Socjalistyczną przedstawiano jako jeden z zaczynów socjalistycznej ojczyzny. Jako jednego z polskich bohaterów, którego łączyły bliskie związki z Leninem, wspólnie redagującymi nawet rewolucyjne gazety. W końcu jednak Bitwa Warszawska wróciła do świadomości narodowej. Jednak po upadku Polski Ludowej  nikt nie rozliczył sanacji za katastrofę wrześniową, za niszczenie państwa po zamachu majowym 1926 roku, dezorganizację armii, łamanie konstytucji, niszczenie prawa i niweczenie praworządności, terror, zbrodnie dokonywane na polskich bohaterach narodowych i przede wszystkim na ludności cywilnej. 24 stycznia 1938 r. premier i minister spraw wewnętrznych gen. Felicjan Sławoj-Składkowski  w wystąpieniu przed komisją budżetową podał następujące liczby zabitych na obszarze II Rzeczpospolitej na skutek siłowego tłumienia przez policję strajków i manifestacji w latach 1932-1937. Rok 1932 to 141 zabitych. 1933 – 145 zabitych. 1934 – 118 zabitych. 1935 – 143 zabitych. 1936 – 157 zabitych. 1937 – 114 zabitych, w tym 44 podczas tłumienia powszechnego strajku chłopskiego. Łącznie – 818 zabitych, w tym 44 podczas tłumienia powszechnego strajku chłopskiego. Liczby mówią jednoznacznie, że Józef Piłsudski i Sanacja ponoszą odpowiedzialność za śmierć wielokrotnie więcej osób niż Wojciech Jaruzelski podczas stanu wojennego. Nie rozliczono Sanacji z mnóstwa kłamstw. Niestety, jedno z nich dotyczy przebiegu Bitwy Warszawskiej. Powoli jednak prawda zwycięża. Historia zaczyna być odkłamywana.

- Sam Józef Piłsudski sądził, że Rozwadowski już raz dał się okraść ze zwycięstwa, w myśl zasady, nie ważne kto zwycięża, ważne czyje zwycięstwo świat zapamięta. Może sam generał Rozwadowski nie potrafił zawalczyć o siebie, o prawdę o sobie prezentowaną tzw. opinii publicznej?

- Generał Rozwadowski został okradziony z laurów za zwycięstwo trzykrotnie. Raz za odbycie Lwowa z rąk wojsk rosyjskich. Drugi raz za obronienie Lwowa przed wojskami zachodnio - ukraińskimi. Trzeci raz ze zwycięstwa nad bolszewikami w bitwie warszawskiej. Był przede wszystkim świetnym dowódcą i uczciwym patriotom. Dla niego najważniejsze było profesjonalne dowodzenie wojskiem, a nie tworzenie kłamstwa i mitów. Uważał, że wcześniej czy później historycy ujawnią prawdę.

- Dlaczego zdecydowano się, żeby to generał Rozwadowski stał się szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w krytycznym czasie, 22 lipca 1920 roku?

- Sytuacja była krytyczna. Warto zwrócić uwagę, że Piłsudski przekazuje nie tylko dowodzenie generałowi Tadeuszowie Rozwadowskiemu, ale również władzę Wincentemu Witosowi i Ignacemu Daszyńskiemu. Nawet zrzeka się wszystkich funkcji państwowych. Wygląda na to, że nie chce, aby cokolwiek łączyło go z władzą, która w razie klęski, ponosiłaby odpowiedzialność za katastrofę czekającą państwo polskie w wyniku przegranej wojny z bolszewikami. Odpowiedzialnymi maja być ludzie, którzy więcej zrobili dla odradzającego się państwa polskiego niż on, aspirujący do wielkiego wskrzesiciela Rzeczypospolitej

- Co Tadeuszowi Rozwadowskiemu dawała postawa bezwzględnej lojalności wobec Józefa Piłsudskiego?

- Generał Rozwadowski był bezwzględnie lojalny nie tyle wobec Józefa Piłsudskiego, co wobec struktur odradzającego się państwa. Dla niego nadrzędną sprawą była wierność przysiędze. Zaś na polu bitwy racjonalność prowadzącą do zwycięstwa. Dlatego wielokrotnie nie wykonywał rozkazów swych dowódców. Przejmował dowodzenie na własną odpowiedzialność. Tak było podczas odwrotu wojsk austro-węgierskich i niemieckich na ziemi lubelskiej. Widząc co się święci, generał rozkazom dowództwa I Armii, postanowił zrobić wypad i zniszczyć koncentrujące i szykujące się do ataku wojska rosyjskie. Objął dowództwo na własną odpowiedzialność, zdając sobie sprawę z dyscyplinarnych konsekwencji swej decyzji. Nie zwlekając, wydał dyspozycję do nocnego oskrzydlenia przez dwa bataliony piechoty wsi Borów i Grondy z jednej strony i przez trzy kolejne stacjonujące w pobliskim lesie, z drugiej. Ich akcję zbrojną wsparł skutecznie ostrzałem artyleryjskim. Zadanie zostało wykonane wzorowo. Zgrupowana do ataku o brzasku rosyjska piechota została nie tyle rozbita, co zdziesiątkowana. Wiedeń to docenił. Został za to odznaczony najwyższym bojowym orderem habsburskim, Krzyżem Marii Teresy. Podobnie zachował się pod Gorlicami, gdzie dzięki jego inicjatywie zostały pokonane wojska rosyjskie. Później wielokrotnie przejmował dowodzenie wbrew swym przełożonym , by ratować wojska, za które odpowiadał. Podczas Bitwy Warszawskiej również podobnie postępował. Często zmieniał rozkazy w ostatniej chwili, by wykorzystać jak najlepiej zmieniającą się sytuację na froncie. Przede wszystkim był wierny legalnym strukturom państwa i swym przekonaniom . Najlepiej świadczy o tym jego bezwzględne postępowanie wobec tych, który złamali przysięgę i wystąpili przeciwko legalnym władzom podczas zamachu majowego w 1926 roku. Wobec Piłsudskiego również. Od tego momentu Piłsudski był dla niego wiarołomcom.

Natomiast za ochronę podczas działań wojskowych ludności polskiej i ukraiński na terenie Galicji był wielokrotnie na różne sposoby karany. Był jednak wierny swym przekonaniom. Starał się być jednak zawsze lojalny wobec swych dowódców. Wobec Piłsudskiego również. Tak był wychowany i wyszkolony!

- Pod koniec lipca 1920 roku mieliśmy, można powiedzieć kryzys polityczny w państwie. Premier złożył dymisję. Poszło między innymi o układ w Spa. Proszę przybliżyć tę sytuację.

- Konferencja w Spa odbywała się w momencie jak najmniej korzystnym dla odradzającego się państwa polskiego. Spotkanie przedstawicieli państw Ententy oraz m.in. Polski, Czechosłowacji i Niemiec odbywające się latem 1920 r. w belgijskim mieście Spa potwierdziła jeszcze raz prawdę, że żadnych wojen podczas konferencji pokojowych się nie prowadzi. Polska tak naprawdę przegrała konferencję pokojową w Paryżu i traktat wersalski bo prowadziła własne wojenki. Nie osiągnęła tego, co mogła osiągnąć, gdyby nie wszczynała różnych wojenek. Miała prawo bronić swej integralności, ale nie poprzez działania militarne. Przykład powstającej Czechosłowacji jest najlepszym tego dowodem. Gdyby Polska inaczej postępował nigdy by nie doszło chociażby do ustalenia Linii Curzona, linii demarkacyjnej wojsk polskich i bolszewickich. Ziemie zaboru pruskiego zostałyby odzyskane na drodze pokojowej, a nie postań. Na początku negocjacji mocarstwa zwycięskie były skłonne oddać odradzającej się Polsce nie tylko Wielkopolskę, ale cały Górny Śląsk i część Dolnego. W konferencji Spa, konferencji dotyczącej niemieckich opóźnień w wykonywaniu postanowień traktatu wersalskiego odradzające się państwo Polskie znowu stało się chłopcem do bicia. Polska przegrywała wszystko, bo była obwiniana o wszczęcie wojny z bolszewikami. Granica wschodnia znowu miała stać się Linia Curzona. Na jej ustalenia wobec Polski nie zgodziła się generał Rozwadowski i dlatego wyjechał ze Spa nie zgodzi Premier Władysław Grabski, który przyjechał na tę konferencję prosić o pośrednictwo państw zachodnich w rokowaniach z bolszewikami nie mógł nic dobrego dla Polski osiągnąć, bo Wielką Brytanie reprezentowali David Lloyd George i George Curzon, antypolsko nastawieni przez Niemcy. Linia Curzona musiała znowu stać się przedmiotem negocjacji. Dlatego konferencja była zabójcza dla odradzającego się państwa polskiego. I dlatego premier Grabski musiał poddać się po powrocie do kraju do dymisji.

- Które działania generała Rozwadowskiego na przełomie lipca i sierpnia 1920 roku zmieniły obraz sytuacji, kiedy to wojska bolszewickie zmierzały od zwycięstwa do zwycięstwa?

- Przede wszystkim utrzymaniem w tajemnicy złażenia przez Józefa Piłsudskiego na ręce premiera Wincentego Witosa dymisji ze wszystkich zajmowanych stanowisk, w tym Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza. Gdyby fakt ten upubliczniono, morale armii uniemożliwiłoby jakiekolwiek działania frontowe. Dzięki temu żołnierze nie czmychnęli z pola bitwy. Z tej perspektywy słowa uznania należą się w szczególności Wincentemu Witosowi, Natomiast na polu bitwy obraz sytuacji zmienił rekomendowany przez generała Rozwadowskiego, plan „akcji manewrowej większego stylu”, która miała wyjść znad Wieprza. Jej powodzenie miały zapewnić nieoczekiwany dla przeciwnika wybór kierunku głównego natarcia, uzyskanie zaskoczenia poprzez wybór czasu i miejsca uderzenia, zastosowanie nieznanych stronie przeciwnej środków i sposobów walki oraz działań mających na celu wprowadzenie dowództwa radzieckiego w błąd. W szczególności miały być atakowane flanki i tyły oddziałów Armii Czerwonej. Szeroko rozmieszczone własne ugrupowania miały uwikłać wojska nieprzyjacielskie kierujące się ku Warszawie w walkę o znajdujące się po drodze różne fortyfikacje. Krótko rzecz ujmując, istotą planu był wielki manewr zaczepny.

- Dlaczego generał Rozwadowski musiał korygować uzgodnione w sztabie rozwiązania i wydał w nocy z 8 na 9 sierpnia 1920 roku słynny rozkaz z numerem 10.000?

- Odpowiedzialność za obronę Warszawy przed wojskami bolszewickimi wziął na siebie generał Rozwadowski i dlatego postępował jak postępował. Aż nazbyt często decyzje podjęte wcześniej się dezaktualizują. Zdając sobie z tego sprawę, przejął dowodzenie na ziemi lubelskiej za co trzymał order Marii Teresy i w bitwie gorlickiej. Tak było i w tym przypadku. Aby rozkazy nie były spóźnione, potrzeba było je podejmować na podstawie bieżących informacji. Gdyby Józef Piłsudski czułby się odpowiedzialny za wynik bitwy, powinien być przy boku generała Rozwadowskiego. Niestety, go nie było.

- 10 sierpnia 1920 roku Józef Piłsudski proponuje generałowi Weygandowi objęcie stanowiska szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Na naradzie 12 sierpnia ostro krytykuje generała Rozwadowskiego. Dlaczego?

Najprawdopodobniej Piłsudski zaczął zdawać sobie sprawę, że generał Rozwadowski może wygrać dla Polski i Europy Bitwę Warszawską. Weygand okazał się jednak lojalny wobec generała Rozwadowskiego i odmówił przejęcia dowództwa.

- Mamy wreszcie to kolejne wydarzenie, kiedy wobec wicepremierów Witosa i Daszyńskiego Józef Piłsudski przekazuje informację o dymisji. Witos chowa ją w kasie pancernej. Piłsudski wyjeżdża. Jak Pan odczytuje to zdarzenie?

- Już mówiłem, Piłsudski nie chciał brać odpowiedzialności za prawdopodobną klęskę wojsk polskich w bitwie warszawskiej z bolszewikami. Po ewentualnej klęsce mógł mówić, nie ja dowodziłem, nie ja wydawałem rozkazy, nie ja zarządzałem państwem. Za klęskę ponoszą odpowiedzialność ci, którym przekazałem władzę.

- Co dla działań wojennych oznaczała nieobecność Józefa Piłsudskiego?

- Powtórzę jeszcze raz, gdyby jego decyzja nie została utrzymana w tajemnicy, morale wojska byłoby gorsze niż złe. Tak przegrywały wojny wielkie armie, tak padały potężne imperia. Żołnierze widząc, że ich wódz ucieka z pola walki, także by nie walczyli. W tym momencie rodzi się pytanie, jaki interes miał Piłsudski, że tak postąpił.

- Generał Rozwadowski pozostał w stolicy i dowodził. Który moment przesądził o zwycięstwie?

- Prowadzony wręcz wzorowo ostrzał artyleryjski prowadzony w rejonie Radzymina. W tym przykładny współdziałał ostrzeliwania z nacierającymi czołgami. Armia bolszewicka nacierająca w tym rejonie ponosiła olbrzymie straty. Praktycznie była niezdolna do dalszej walki. Tuchaczewski widząc co się dzieje, aby nie dopuścić do załamania ofensywy postanowił natychmiast przegrupować i wysłać swoje obwody w kierunku Radzymina. To był zasadniczy błąd. Kiedy wieść o tym dotarła do generała Rozwadowskiego, ten pierwszy raz od dłuższego czasu się uśmiechnął. Dokonywane przegrupowanie przez radzieckie dowództwo znacznie ułatwiło działania armii generała Władysława Sikorskiego, która napierała na szeregi Armii Czerwonej z coraz większą siłą.. Do tego dopisywało mu wyjątkowe szczęście. Jedna z armii Tuchaczewskiego utraciła łączność z dowództwem i nie wzięła udziału w walkach. Gdyby nie to, mogłaby nawet rozbić jego wojsko. Ponadto generał Latinik walczący na przedpolach Warszawy także złamał opór wojsk Armii Czerwonej i przeszedł do ofensywy w ten sposób rozpoczynając wielki pościg za pokonanym wrogiem

- W swojej książce "Polowanie na generała" napisał Pan, że generał Rozwadowski służył państwu, a nie własnej sprawie. Czy to stało się powodem przegranej bitwy o pamięć?

- Generał Rozwadowski był uczciwy i nie zdawał sobie sprawy, że kłamstwem i propagandą można ludzi, którzy stchórzyli czy też zdradzili ojczyznę przeobrażać w bohaterów. Służył prawdzie. Dlatego ważne dla nas są słowa papieża Jana Pawła II. Często przypominał słowa wypowiedziane przez samego Jezusa: „Poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli”.

- Dziękuję za rozmowę
"Tajemnice Soliny” powinien przeczytać każdy
"Tajemnice Soliny" powinien przeczytać każdy. Takiej książki o zaporze wodnej w Solinie jeszcze nie było! Henryk Nicpoń stara się znaleźć odpowiedź na szereg pytań, których dotychczas nawet nie stawiano: Czy zapora została wybudowana zgodnie ze sztuką projektową?  Co było przyczyną wielu niewytłumaczalnych wydarzeń podczas robót? Dlaczego I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR Władysław Gomułka w ostatniej chwili zrezygnował z przyjazdu na uroczyste oddanie jej do użytku? Dlaczego kariery większości budowniczych tej największej w latach sześćdziesiątych inwestycji Polski Ludowej się załamały? Dlaczego Jezioro Solińskie pochłania coraz to nowe ofiary? Co przyciąga tu samobójców z całej Polski?
Więcej …
Zaślubiny na ponad tysiąc gości

Kiedy Mniszech zauważył wśród gości królową Bonę, nie dowierzał własnym oczom. Pogładził siwiejącą brodę, aby się upewnić, że nie ma gorączki, ani przewidzeń, że nie śpi.

- Duchy są dobrymi gośćmi weselnymi - zażartowała królowa. - Nie piją, nie jedzą i nie potrzebują pochlebstw.

- Królowo, w całym towarzystwie nie ma bardziej godnego od ciebie gościa - odpowiedział Mniszech.

- Zanim rozpłynę się w ciemnościach nocy, chcę powiedzieć, że masz wspaniałą córkę. Rozumie, że władza to służba i wyrzeczenia. Do tego jest posłuszną i potrafi wybrać między pragnieniem zaznania w życiu miłości a byciem władczynią. Niestety, tego nie rozumiał mój nieszczęsny syn, Zygmunt August. Pragnął rządzić i być szczęśliwym u boku wybranki swego serca. Nie chciał nawet słyszeć, że tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić. Nie posłuchał mnie i przegrał życie.

reklama